Księga gości

dodaj
oglądaj



kontakt

gadu-gadu

mail

skuter

 

 

 

 

Witejcie po latach
No niech mi tylko ktoś powie, że tęsknił. Tzn. ja tęskniłem, ale zapomniałem loginu i hasła. Zawziąłem się i jestem.
Zrobię sobie jeszcze kilka dni wolnego, ponieważ jedziemy w odwiedziny do szwagierki robiącej karierę w Tesco w Anglyi. Tak więc jeśli stalowy ptak szczęśliwie dwa razy wyląduje, tak i ja koło 20.07 zamelduję się na blogu. Pozdrawiam wszystkich.
 Pa pa

2008-07-07 23:01:12 skomentuj (15)


Odp. na ostatnie komentarze
Pasujecie, pasujecie. Nawet powiem więcej - bardzo mi was brakuje. Straciłem tylko chęc do pisania. Kiedy wracam z pracy nie bardzo mam ochotę siadać do komputera. A ostatnio robię remont w mieszkaniu i całkiem jestem zakręcony jak ruski termos. W soboty gramy imprezy w niedzielę odsypiam. Kiedy wyjdziemy na prostą, pospłacamy zaległości finansowe związane ze sklepem, wtedy przystopuję. Mam tylko nadzieję, że to przetrwamy.
W ogóle troche nerwowa atmosfera, bo nie wiem czy przedłużą mi umowę w pracy.
Pozdrawiam wszystkich goraco.
2007-08-24 14:43:31 skomentuj (19)
Kolejne zmiany
Znów kolejne przemeblowanie w moim życiu. Mam nadzieję, że tym razem na dłużej. Mówię o pracy.
Niestety godziny zmusiły mnie do kolejnej zmiany. Jucia i ja pracowaliśmy w tym samym czasie czyli 10-18, co wielką czkawką odbiło się w naszej rodzinie. Dziewczyny, a zwłaszcza nasz średniaczek przestała się uczyć i pojawiła sie czarna wizja pozostania w tej samej klasie. Rozumiem, powtarzanie materiału to dobra sprawa, ale czemu przez cały rok. Kiedy oznajmiałem szefowi o konieczności mojego odejścia, nie miałem jeszcze pojęcia w jaki sposób sobie poradzimy finansowo, ponieważ w sklepie nie ma jeszcze takich kokosów, żeby płacić dwa ZUSy. Pan Bóg jednak wysłuchuje również grzeszników i po Świętach Wielkanocnych podsunął alternatywną propozycję. Godziny pracy super i o czym nawet nie marzyłem, znacznie większe pieniądze. Na razie jeszcze w fazie załatwiania, więc jeśli wszystko się dobrze uda to już w maju pochwalę się gdzie pracuję.
Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco.
2007-04-23 18:16:02 skomentuj (14)
Wycieczka
Ogromnie przepraszam, że nigdzie nie zaglądam i mało piszę. W pracy siedzę i uczę sie inensywnie, a domu nie mam ochoty juz komputera włączać.
Mam super ofertę z biura.
Sharm El Sheikh w Egipcie
od 1569 zł dla mniej wymagających w *** hotelu z ALL INCLUSIVE do 2269 w ***** hotelu również z ALL, druga osoba 800 zł rabat.
Wylot 23 styczeń
2007-01-18 16:06:15 skomentuj (17)
Wtajcie
Hej hej witajcie po długim milczeniu. To był jeden z najgorętszych okresów w moim życiu. Powoli dochodzę do siebie. Najpierw sklep i cały stres związany z przetargiem i przeciągającym się remontem. Miałem dwóch zaufanych ludzi. Jednemu wysiadł po pierwszum dniu kręgosłup, a drugi po czwartym dniu powiedział że już skończył. Myślałem że się załamię. Dobrze, że sam nieźle się czuję w pracach wykończeniowych i mogłem jakoś dokończyć, choć nie wiedziałem w co najpierw ręce włożyć, ponieważ złatwiałem wszystkie formalności związane z rozpoczęciem działalności. Kiedy kuzyn wrócił z
bolącym jeszcze kręgołupem, razem we dwójkę dokończyliśmy dzieło, łącznie z meblami, które sam zaprojektowałem. Prace opóźniły się o cztery dni i dopiero 21 grudnia otworzyliśmy sklep. Z zewnątrz zawisł piękny szyld, który zaprojektował i wykonał kolega, właściciel dużej firmy reklamowej OPUS. Moim zdaniem jest piękny. (za jakiś czas dodam zdjęcia).
Kiedy już jakoś doszliśmy ze sklepem trzeba było przygotowywać się do Sylwestra, ponieważ graliśmy w renomowanej restauracji. Przygotowanie dodatkowego repertuaru zawsze wiąże się ze stresem, ponieważ jak zwykle robiłem to na ostatnią chwilę, a próba była dopiero na godzinę przed rozpoczęciem imprezy, oczywiście już na sali balowej.
Dodatkowo trzeba było przygotować zabawy dla uczestników balu. Mimo, że jako wodzirej całkiem nieźle sobie chyba daję radę, to jest to dla mnie zawsze wielki stres. Zawsze lubię być dobrze przygotowany, choć i tak wychodzi kompletny spontan, ponieważ teksty najlepsze są w konkretnych sytuacjach.
Kolejne nieprzespane noce to inwentura. Aby jak najszybciej otworzyć sklep po nowym roku trzeba było zarwać kolejne nocki na spisywanie towaru.
Teraz siedzę przy nowym biurku w nowej pracy i przeglądam oferty wycieczek.
Od 2.01 podjąłem pracę w biurze podróży, tak wiec życzcie mi szczęścia na nowej drodze życia.
A może kogoś z was wyślę na jakieś wczasy?
Niedługo na moim blogu będą linki na strony internetowe biura i naszego zespołu gdzie będziecie mogli posłuchać (choć już większość słyszała) jak gramy.

Tak wyglądało kiedy przejęliśmy lokal









A tak wygląda teraz










2007-01-05 14:36:45 skomentuj (34)
Takie tam sobie II
Czas tak szybko popiernicza, że całkiem się pogubiłem. I tak np. kiedy wróciłem dzisiaj do domu, gorący całus Juci i laurka najstarszej córki przypomniała mi o moich imieninach.
Laurkę w wolnym czasie (czyli po Świętach) zamieszczę na blogu, aby udokumentować owe arcydzieło. Bardzo się wzruszyłem tekstem. To miód na serce. A właśnie z Asią darłem największe koty.
MAM WSPANIAŁĄ CÓRKĘ.
KOCHAM MOJĄ CUDOWNĄ RODZINĘ!!!!
I was wszystkich również kocham (tyle że inaczej)i obiecuję, że kiedy otworzymy nasz sklep, już spokojniejszy odwiedzę wszystkich znajowmych na ich blogach.
Przepraszam raz jeszcze wszystkich.
2006-12-12 00:40:54 skomentuj (41)
Wygraliśmy
Piszę to, bez jakieś wielkiej euforii, a raczej wielkimi nadziejami, że sobie poradzimy.
Ogromnie dziękuję wszystkim za pamięć, za to, że nie byliśmy sami w tych trudnych chwilach.
Wczoraj w rozmowie założyliśmy sobie, do jakiej kwoty, będę się bił, jeśli nie będę sam. Każdy z kim rozmawiałem stwierdzał, że to najlepszy punkt w mieście, więc było o co walczyć. Musieliśmy jednak brać pod uwagę fakt jakim jest brak pieniędzy na otwarcie, a pożyczone trzeba spłacać. Stąd moje obawy.
Na przetarg zgłosiły się trzy osoby. Było gorąco, ponieważ nikt nie chciał odpuścić. Kiedy zrezygnowany podałem ostatnią kwotę, którą sobie w duchu założyłem, wszyscy odpuścili. W sumie za mert wyszło mniej od mojego najgorszego scenariusza, ale ja wcześniej liczyłem bez podatku. Sama sumarum wyszło 43zł więcej niż założyłem. Nie jest to tragedia, bo wiem że na czynsz i pozostałe koszty powinniśmy zarobić, ale boję się odwleczenia w czasie spłaty długu i to mnie trochę przerasta. Zawsze starałem się być i żyć uczciwie, więc i spłacać chciałbym w wyznaczonym terminie. Muszę więc z góry założyć dłuższy czas spłaty, ale nie wiem czy kolega na to pójdzie. Jak nie to już tylko modlitwa zostanie. Miałem duże plany co do urządzenia sklepu. Teraz raczej wybiorę opcję ubogą, aby wspomniana kwota była jak najniższa. Oczywiście nie mam tu na myśli towaru.
Tak więc jutro podpisanie umowy i heja.
Mimo strasznego stresu i burzy myśli, jestem optymistą ponieważ sklep dostaniemy od samego Św. Mikołaja.

I jeszcze jedno:
Miałem stresa w nocy i często się budziłem, Jucia też kiepsko spała i miałe złe sny. Rano złapała mnie za dłoń i ze smutkiem w głosie mówi.
-"Wiesz...śniło mi się, że mnie zostawieś"
- "Nie licz na to kochanie"- odpowiedziałem.
2006-12-05 11:42:49 skomentuj (14)

 

 

Designed by Nesca 2004
Modified by
Mephisto 2006

szablon-nesca

 

 

Archiwum

2008
lipiec
2007
sierpień
kwiecień
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień

 

Zaglądam bo watro
MiA
Poranna Kawa
Soleil
Ryba
Chuda
Woman teraz blue
Zebra
Kociubińska
Matka dzieciom
Cotek
Matka Polka
Kamytchek
Ryan
Babcia Małgosia
Adewma
Bogda
O-giga
Zozolija
Selwa
Kicia
Cleo
Jucia - żona moja kochana

 

 

www.blog.pl